Strony

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Podpatrzeć nie podpadłszy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Podpatrzeć nie podpadłszy. Pokaż wszystkie posty

sobota, 15 lutego 2020

Chcąc znów ujrzeć Słońce

Milczące lustro wody skrywa gdzieś głęboko
Lęk mój, który wciąż sprawia, że biernie wiruję
Na wietrze twych wyborów jak liść. Tylko Oko
Nieznajome z oddali we mnie się wpatruje.

piątek, 14 lutego 2020

Transkrypcja na właściwym przełożeniu

Powietrza syk już słyszę, co wkrótce przemieni
W serca zryw niecierpliwość, z którą tutaj stoję.
Bilet właściwy ściskam w lewej znów kieszeni,
Czekam aż się przeszklone rozewrą podwoje.

środa, 12 lutego 2020

Kosmologia w ogóle może być ciężko strawna

No i stało się w końcu! Nawet ostrzegali
Że przesadzam, do ciasta sypiąc gwiazd bez liku.
Nie dość, że dobry kosmos całkiem mi się spalił,
Po raz pierwszy złamałem ząb na naleśniku.

wtorek, 11 lutego 2020

Czy jesteśmy sami w kuchni?

Z drzew wiadomych zrywane, w swojej bezbarwności,
Przepięknie ubogacić raczyły oleje,
By każdego z mych słabo istniejących gości
Uraczyć podporankiem, co serca rozgrzeje.

poniedziałek, 10 lutego 2020

Mikser się zepsuł, więc wymieszam ręcznie

Skarg, które mi Półczłowiek, z nagła odepchnięty
Przed wiekiem od matczynej piersi, wciąż zanosi,
Strugi skrzętnie kieruję tam, gdzie wciąż odmęty
Mleka Jej się skupiają wokół Świata osi.